Martę i Marcina mieliście okazję niedawno poznać, a konkretnie w reportażu, który znajduję się TUTAJ.
Dzień plenerowy stał pod wielkim znakiem zapytania. Zanim się spotkaliśmy zaczął padać deszcz (jak przez cały lipiec - raz padał, raz nie:/). Na szczęście nie zraziliśmy się! Szybka kalkulacja wcześniej ustalonych miejsc, drugie danie w Mc’Donaldzie i plan na pozostały czas - ustalony
Całe szczęście, że podczas najważniejszego punku programu przestało padać (zaraz „po” znowu zaczęło) czyli na dachu gdzie centralnie widać centrum
))) Pierwsza fotografia na zachętę, reszta na końcu opowieści plenerowej ![]()
Zapraszam do komentowania!

































Dziękuję moi mili za dostarczenie tylu wrażeń, za nie poddanie się w czasie gdy wiatr i deszcz w oczy wieje oraz za piękny materiał na BLOGA :***
Tags: centrum nocą, dach, dach centrum, fotograf, fotografia, legia, Legia Warszawa plener, noc, nocą, plener, plener ślubny, poślubna, sesja, sesja ślubna, ślubny, stadion Legii Warszawa, warszawa, warszawa nocą, zdjęcia, Złote Tarasy, Łomianki

